Milcząca gwiazda

Milcząca gwiazda
Loading the player ...
NRD, Polska
1960
Data premiery: 1960-03-07
Reżyseria: Kurt Maetzig
Zdjęcia: Joachim Hasler
opis filmu
O filmie

Epoka lotów międzyplanetarnych. Wielonarodowa załoga statku kosmicznego odbywa lot na Wenus – Milczącą Gwiazdę. Po dotarciu do celu potwierdza się przypuszczenie, że miała tu miejsce katastrofa, w wyniku której zginęli mieszkający na Wenus ludzie. Na Milczącej Gwieździe ciągle nie jest bezpiecznie – zagrożeniem dla ekipy jest istota przypominająca żyjącą plazmę. Naukowcom chronią się na pokładzie statku. Niestety nie wszystkim udaje się uciec.

Pierwowzór literacki: Stanisław Lem, Astronauci
Czas akcji: lata 70. XX wieku
Miejsce akcji: Wenus
Kierownik produkcji: Edward Zajiček, Hans Mahlich
Prawa: Studio Filmowe „Kadr”
Język: pl
Obsada
Yoko Tani (doktor Sumiko), Oldřich Lukeš (Hawling, amerykański fizyk atomowy), Ignacy Machowski (Sołtyk, naczelny inżynier lotu), Julius Ongewe (Tulus), Mihail N. Postnikov (Arseniew, radziecki kosmonauta), Kurt Rackelmann (profesor Sikarno, hinduski matematyk), Günther Simon (Rajmund Brinkmann), Tang Hua-Ta (doktor Tchen-Yu), Lucyna Winnicka (reporterka Interwizji), Jerzy Block, Lucjan Zitrig, Jadwiga Pytlasińska, Artur Młodnicki, Mieczysław Nawrocki, Zbigniew Nowosad, Stanisław Igar (naukowiec), Józef Pieracki (naukowiec)
zwiń zakładkę
treść

Lata 70. XX wieku. Ludzkość zdążyła już wkroczyć w erę lotów międzyplanetarnych, zdobyto Księżyc i założono na nim bazę. Podczas prac przy budowie kombinatu klimatycznego na pustyni Gobi odnaleziono odłamek skalny zawierający pojemnik ze szpulą z nagranymi dźwiękami. Naukowy połączyli tajemnicze znalezisko z upadkiem meteorytu w 1908 roku w syberyjskiej tajdze. Przy pomocy mózgu elektronowego udało im się odczytać i zidentyfikować nagranie ze szpuli. Dzięki zaawansowanym obliczeniom matematycznym ustalono, że na Syberii spadł wówczas nie meteoryt, ale obca rakieta, a znaleziony odłamek skalny jest jej częścią. Za jedyną planetę, z której mogła zostać wystrzelona, uznano Wenus.
Międzynarodowa Federacji Badań Kosmicznych postanawia zorganizować ekspedycję naukową na Wenus, zwaną Milczącą Gwiazdą. Rząd ZSRR przekazuje jej statek kosmiczny zdolny do odbycia tej dalekiej podróży. Skompletowana zostaje międzynarodowa załoga.
Po wielu dniach lotu, statek kosmiczny Kosmokrator pokonują mgławicę meteorów i ląduje na Wenus. Ekipa udaje się na jej zbadanie. Naukowcy znajdują tajemnicze mechaniczne owady, które okazują się urządzeniami do zapisu dźwięku, spostrzegają na wydmach rośliny, które mogą świadczyć o obecności życia na planecie. Odnajdują także ogromną szklaną kulę, do której podłączony jest kabel elektryczny. Próbując sprawdzić dokąd on prowadzi, astronauci docierają do centrum dowodzenia planety, sąsiadującym z ogromnym morzem plazmy. Tam odkrywają, że celem mieszkańców Wenus był atak na Ziemię. Dochodzą do wniosku, że zanim nastąpiła agresja, na Milczącej Gwieździe wydarzyła się kosmiczna katastrofa spowodowana niewłaściwym obchodzeniem się z energią nuklearną.
Podczas badań jeden z naukowców przypadkowo strąca kawałek skały, który wpada do morza plazmy. Nagle planeta wyzwala niszczycielskie siły, astronautów atakuje ciemna, jakby żyjąca substancja. Jeden z nich strzela, plazma wprawdzie się cofa, ale wywołuje to reakcję łańcuchową, która może spowodować atak nuklearny na Ziemię. Kosmonauci chronią się na pokładzie statku, ale po krótkiej naradzie dwaj z nich, Tulua i Tchen-Yu, powracają do centrum dowodzenia, aby zatrzymać proces wyzwalania śmiercionośnej energii. Kiedy Chińczykowi rozrywa się skafander, Niemiec Brinkmann mini rakietą leci mu na ratunek. Groźną reakcję łańcuchową udaje się odwrócić, ale wszyscy trzej giną. Pozostali przy życiu naukowcy powracają na Ziemię. (KN)

zwiń zakładkę
głosy prasy

„Scenarzyści nie zdawali sobie widać sprawy, że z oryginału ocaleje, a nawet nabierze dodatkowego blasku głównie wizja plastyczna przyszłości. Zamiast postawić na nią, dodali stacje obserwacyjne na Księżycu, a na Ziemi banalnie pokazane rywalizacje amerykańsko-radzieckie i niezgrabne aluzje do Hiroszimy. […] Uwaga widza przeskakuje ponad nudnym wstępem, rozwiązanym w formie niezliczonych wywiadów, oświadczeń, audycji telewizyjnych, […] przeskakuje ponad pośpiesznie i schematycznie narysowanymi sylwetkami astronautów i skupia się na plastyce. Jedynym zwycięzcą w tym filmie jest dekorator Anatol Radzinowicz.”

Jerzy Płażewski, „Film w czasie przyszłym”, „Przegląd Kulturalny”, 1960, nr 12


„»Milcząca gwiazda« […] daje się oglądać w ciągu dwóch godzin bez cierpienia i nawet są chwile, w których patrzymy ze szczerym zainteresowaniem – gdy np. na ekranie pojawia się pejzaż planety Wenus, mroczny, zasnuty trującymi mgłami, pełen niepokojących i niezrozumiałych kształtów, niby ze złego snu. Momenty te nie są jednak częste i nie wydaje się, by nasza pierwsza »science fiction« filmowa przeszła do historii sztuki, chociaż stanowi datę jako inauguracja gatunku.”

Zygmunt Kałużyński, „Pierwsi Polacy na planecie Wenus!”, „Polityka”, 1960, nr 12


„Słaby scenariusz nie daje reżyserowi, choćby jako tako, wybrnąć ze wstępu i zakończenia, które są fatalne, a w partiach centralnych pozwala mu zaledwie na solidną, rzemieślniczą robotę. Aktorzy po prostu nie wiedzą co robić ze swymi rolami, czemu nie można się dziwić, ani mieć do nich pretensji. Dodatkową atrakcję, miała stanowić muzyka elektronowa, która albo szkodzi filmowi, powodując efekty humorystyczne […], albo należy do tak zwanej »niesłyszalnej« tj. w ogóle jej się nie zauważa.”

Alicja Helman, „»Milcząca gwiazda« w czasie i przestrzeni”, „Ekran”, 1960, nr 12


„Wadą filmu jest nadmiar słów. Uporczywe przemówienia i ciągłe tłumaczenie tego, co lepiej i bardziej przekonywująco udowodnił obraz, powodują liczne dłużyzny, których można było uniknąć. […] Osobne słowo należy się muzyce filmu. Mimo, że nie przygniata swoją samoistną obecnością, akompaniuje przekonywująco akcji i scenerii obrazu. Jest dziwna, przejmująca, dyskretna, jest taką jak sobie wyobrażamy muzyką przyszłości.”

T. Kurzawa, „»Milcząca gwiazda«”, „Gazeta Pomorska”, 12-13.03.1960


„Wydaje się, że koprodukcja wyszła temu filmowi na dobre, a jednym z jej najlepszych owoców jest doskonałe opracowanie techniczne filmu. Świetne zdjęcia trickowe (czasem trudno zorientować się, gdzie się one zaczynają i gdzie kończą) szczególnie zasługują na wyróżnienie. Bardzo ciekawa jest scenografia Anatola Radzinowicza, szczególnie niesamowity pejzaż wymarłej Wenus. […] W sumie – film stanowi pewne osiągnięcie w dziedzinie gatunku, który niewątpliwie będzie się rozwijał i wart jest obejrzenia. Przynosi on widzowi dwie godziny emocji”.

T. WOJ., „»Milcząca gwiazda«”, „Dziennik Łódzki”, 20-21.03.1960

zwiń zakładkę
ciekawostki
  • Zdjęcia do filmu powstały w atelier DEFY w Babelsbergu pod Berlinem oraz w okolicach Zakopanego.

  • Prace nad scenariuszem, opartym na powieści Stanisława Lema „Astronauci”, trwały blisko rok. W końcowej wersji, tak dalece odbiega on od pierwowzoru literackiego, że można jedynie mówić o inspiracji tematycznej powieścią, a nie o jej adaptacji filmowej.

zwiń zakładkę
plakaty i fotosy
zwiń zakładkę
zwiń zakładkę