Przez łzy do szczęścia

Przez łzy do szczęścia
Loading the player ...
Polska
1939
Data premiery: 1941-01-31
Czas trwania:
fragment: 0:03:07
Reżyseria: Jan Fethke
Zdjęcia: Jerzy Sten
opis filmu
O filmie

Lekarz i założyciel sierocińca na prowincji Jan Mankiewicz poznaje przypadkowo aktorkę Lenę Merwińską, w której zakochuje się z wzajemnością. Lena namawia go na kontynuowanie kariery w Warszawie. Jan może zostać naczelnym lekarzem dużego szpitala dziecięcego. Rezygnuje jednak z tego stanowiska i wraca do sierocińca.

Dźwięk: Jan Radlicz
Scenografia: Stefan Norris
Czas akcji: lata 30. XX wieku
Miejsce akcji: Warszawa
Kierownik produkcji: Mikołaj Iwanow
Produkcja: Omnia-Film
Prawa: dzieło osierocone (dyspozytariusz Filmoteka Narodowa)
Dźwięk: mono
Format klatki: 4:3
System koloru: czarno-biały
Język: pl
Obsada
Irena Malkiewicz-Domańska (Lena Merwińska, aktorka), Mieczysława Ćwiklińska (Żaneta, sekretarka Leny), Tamara Wiszniewska (panna Lusia Kulebińska), Maria Buchwald (Weronka, kucharka w sierocińcu, ukochana Feliksa), Maria Żabczyńska (Zofia, kierowniczka sierocińca), Franciszek Brodniewicz (Jan Mankiewicz, założyciel sierocińca), Józef Orwid (Piotr Ciaputkiewicz, redaktor), Stanisław Grolicki (profesor Tomczyński, pediatra), Jerzy Kobusz (referent Kwapiszewski), Stanisław Sielański (Feliks, szofer Leny), Henryk Małkowski (aptekarz Ciołek), Aleksander Bogusiński (doktor Rudzki), Zygmunt Chmielewski (impresario Leny), Leopold Morozowicz (kolega profesora Tomczyńskiego), Marysia Zarębińska (Wisia, dziewczynka z sierocińca), Iwonka de-Pétry (dziewczynka z sierocińca), Lidia Skrzypkówna (Haneczka, dziewczynka z sierocińca), Helena Zarembina (kobieta w lesie), Edmund Biernacki (dziennikarz w garderobie Leny), Helena Sulima (matka Lusi)
zwiń zakładkę
treść

W Zasielsku mieszka lekarz Jan Mankiewicz, założyciel tamtejszego sierocińca. Miejscowa gazeta „Nowiny Zasielskie” drukuje informację o uroczystych obchodach imienin lekarza w ośrodku. Dzieci w sierocińcu pod opieką wychowawców przygotowują się do uroczystości. Tymczasem w pobliskim gabinecie doktora mieszkańcy Zasielska wręczają mu prezenty imieninowe. Zjawia się tam również redaktor gazety Piotr Ciaputkiewicz i zabiera go do sierocińca, gdzie już czekają dzieci. Wychowankowie witają Mankiewicza przedstawieniem dziecięcej orkiestry. Następnie doktor rozdaje dzieciom cukierki i wspólnie z maluchami je tort przygotowany na jego cześć. Wieczorem w gabinecie doktora zjawia się redaktor Ciaputkiewicz i przypomina o przygotowywanej przez niego sztuce, z której dochód ma być przeznaczony na sierociniec. Mankiewicz nie jest przekonany do wzięcia w niej udziału. Od jego uczestnictwa zależy jednak występ panny Kulewińskiej, której rodzina jest bardzo wpływowa.
Następnego dnia doktor spotyka się z Lusią Kulewińską i jej matką, które przychodzą do niego pod pretekstem porady lekarskiej. Lekarz zbywa wszelkie pytania dziewczyny o spektakl. Obrażoną Lusię i jej matkę spotyka w drzwiach Ciaputkiewicz, który zachęca, by wszyscy jeszcze raz się spotkali w sierocińcu, gdyż doktor często tam bywa. W tym czasie doktor opatruje w gabinecie złamaną łapę psa Ciapka, którego przyprowadziły dzieci. Po założeniu opatrunku doktor zabiera wychowanków i psa swoim powozem do sierocińca. W czasie podróży mija ich samochodem nieznajoma kobieta, która na oczach dzieci ulega wypadkowi. Doktor zabiera poszkodowaną do mieszkania, gdzie odniesione obrażenia okazują się niewielkie. Tam wychodzi na jaw, że nieznajoma to słynna aktorka Lena Merwińska, która wraz ze swoją sekretarką Żanetą jechała na występ do Krakowa. Mankiewicz zabrania im dalszej podróży. Twierdzi, że aktorka musi dojść do siebie. Korzystając z niespodziewanej obecności Merwińskiej w Zasielsku, redaktor Ciaputkiewicz wraz ze swoim kołem dramatycznym przedstawia jej sztukę na kwestę dobroczynną. Do pokoju wchodzi doktor Mankiewicz. Korzystając z badania stanu zdrowia aktorki, opowiada jej także, że pracuje naukowo nad publikacją dotyczącą zaburzeń nerwowych u dzieci. Lena zainteresowana tematem zdradza, że ma wiele znajomości w świecie lekarskim i spróbuje mu pomóc.
Tymczasem w sierocińcu czeka na doktora panna Kulewińska, która chce się uczyć roli z doktorem. Dostrzega jednak, jak Mankiewicz przyjeżdża do ośrodka z Leną. Powodowana zazdrością opowiada Wisi, jednej z dziewczynek, że aktorka przyjechała, żeby zabrać z sierocińca Mankiewicza. Ciaputkiewiczowi mówi natomiast, że rezygnuje z występu. Rolę zgadza się przejąć Merwińska. Na przedstawienie przybywa tłum mieszkańców. W finałowej scenie spada jednak dekoracja, powodując śmiech na sali. Gdy tylko zasłonięto kurtynę, doktor wyznaje Lenie miłość.
Artystka wraca do Warszawy, gdzie święci triumfy w teatrze. Tamtejszy dyrektor przedstawia jej amerykańskich impresariów panów Johnsona i Thomsona, którzy proponują aktorce dwuletnie tournée po Ameryce. Lena jednak odmawia, gdy dostaje od Mankiewiucza list z miłosnym wyznaniem. Nie zapomina także o złożonej obietnicy. Pracę doktora przedstawia profesorowi Tomczyńskiemu, który bardzo się nią zainteresował i prosi o spotkanie z Mankiewiczem. Lena jedzie natychmiast do Zasielska, aby przekazać ukochanemu dobre nowiny. Doktor wzbrania się przed natychmiastowym wyjazdem. Lena przywozi także dla dzieci zabawki. W tym czasie mała Wisia słyszy rozmowę Feliksa, szofera aktorki, o tym, że doktor ma wyjechać. Przekazuje wiadomość innym dzieciom, które przychodzą do gabinetu doktora i oddają zabawki na znak protestu. Doktor mimo to wyjeżdża do Warszawy, gdzie prowadzi dalsze badania do swojej pracy. Profesor Tomczyński jest zadowolony z pracy doktora i proponuje mu wkrótce objęcie kierownictwa jednego z oddziałów kliniki. W tym czasie zjawia się w stolicy redaktor Ciaputkiewicz. Przywozi list od dzieci, w którym piszą, jak bardzo tęsknią za doktorem.
W sierocińcu zjawia się nowy lekarz, który okazuje się wielkim służbistą i nakazuje zabrać psa z zakładu. Dzieci słysząc to, zamykają się w pokoju z Ciapkiem. Doktor wraz z dozorcą siłą wchodzą do pomieszczenia i zabierają psa. Dzieci chcą wszystko opowiedzieć doktorowi i czekają na obiecane przez niego odwiedziny w dniu jego imienin. W tym dniu Mankiewicz ma jednak ważną konferencję przed radą nadzorczą kliniki. Nikt nie ma odwagi powiedzieć dzieciom, że doktor się nie zjawi. Dzwoni więc do niego Ciaptukiewicz i prosi o wizytę, ponieważ dzieci czekają z uroczystością. Mankiewicz tłumaczy, że nie może przyjechać. Po wykładzie rada nadzorcza zgadza się na nominację doktora na kierownika oddziału. Ten jednak niespodziewanie odmawia i wyjeżdża do Zasielska. Zostawia Lenie pożegnalny list. Gdy doktor zjawia się w sierocińcu jest serdecznie witany przez dziecięcą orkiestrę. Nazajutrz okazuje się, że w sierocińcu podczas nieobecności Mankiewicza doszło do wielu zaniedbań. W gabinecie doktora zjawia się tymczasem Lena, która chce namówić kochanka do powrotu. Widzą to dzieci, które wchodzą do gabinetu i proszą, by doktor nie wyjeżdżał. Lena rezygnuje ze swej miłości i odchodzi. Mankiewicz jest całą sytuacją bardzo przygnębiony. Lena nie widząc niczego, co trzymałoby ją w kraju, podpisuje kontrakt na tournée po Ameryce. Wisia słyszy, że doktor jest nieszczęśliwy z powodu straty ukochanej. Postanawia więc z nią porozmawiać, zanim ta wyjedzie do Ameryki. Zakrada się do samochodu jej szofera. Po drodze zaczyna się burza i Feliks postanawia zaciągnąć dach w aucie. Wisia, aby jej nie zauważono, ukrywa się w lesie. Niczego nieświadomy szofer odjeżdża. Dopiero następnego dnia Wisię znajduje miejscowa kobieta, która zatrzymuje pierwszy przejeżdżający samochód. Pasażerką okazuje się Lena, zmierzająca na pociąg do portu. Aktorka rozpoznaje dziecko. Pomimo, że się spieszy, jedzie do sierocińca. Czuje się winna, że przez nią Wisia walczy o życie. Prowadzi to do zerwania jej kontraktu na wyjazd za ocean. Z Warszawy przyjeżdża tymczasem profesor Tomczyński, który podaje dziecku specjalny zastrzyk, po którym Wisia wraca do zdrowia. (GR)

zwiń zakładkę
komentarz
komentarz redakcyjny

Optymistyczny melodramat, który udowadnia, że nie zawsze trzeba wybierać pomiędzy przyzwoitością i poczuciem obowiązku, a miłością i namiętnością.
Film w reżyserii Jana Fethkego powstał w 1939 roku, jednak jego premiera odbyła się już w czasie okupacji. W tym czasie Niemcy usiłowali stworzyć wrażenie, że najgorszym zagrożeniem dla Polaków nie są oni, tylko Związek Radziecki. Na ekranach kin, które wielu Polaków i tak bojkotowało (słynne hasło „Tylko świnie siedzą w kinie”), pojawiło się wiele przedwojennych polskich melodramatów (wyświetlanie filmów historycznych czy patriotycznych było, oczywiście, zabronione). Widzowie, mimo że byli świadomi obłudy okupanta, z przyjemnością zobaczyli na ekranie uwielbianych przedwojennych aktorów, którzy kojarzyli im się z dobrymi czasami. Aktorów, którzy w większości już nigdy nie mieli pojawić się w nowych polskich filmach…

zwiń zakładkę
głosy prasy
„Ten interesujący film produkcji polskiej, którego nakręcanie rozpoczęto przed wojną, a ukończono przed dwoma miesiącami, ma w sobie dużo sentymentu, kończy się jednak pogodnie. Widz opuszcza kino z uczuciem sympatii dla bohaterów, którzy potrafili sławę i osobiste zaszczyty poświęcić dla dobra innych. […] Rolę lekarza, przyjaciela dzieci, grał Brodniewicz. Szczególnie ładne momenty miał w dramatycznych scenach walki obowiązku z sercem. Partnerką jego jest Malkiewicz-Domańska, obdarzona doskonałymi warunkami zewnętrznymi. Jej sugestywna gra zmusza widza do uwierzenia w prawdziwość jej przeżyć. Ćwiklińska, jak zwykle, roli swej nie zawodzi, wywołując swą mimiką i intonacją salwy śmiechu. Orwid stworzył pyszny, pełen komizmu, typ redaktora z prowincji. Na wyróżnienie zasługują poza tym mali aktorzy z Marysią Zarębińską i Iwonką de Petri na czele, którzy grają z pełną wdzięku naturalnością. Reżyseria – staranna. Scenariusz J. Fethkego – zbudowany bez zarzutu. Zdjęcia ładne i czyste. Całość warta zobaczenia”.

bak., „»Przez łzy do szczęścia« w Casinie”, „Nowy Kurier Warszawski”, 1941, nr 37.


„Aczkolwiek film wyświetlany obecnie w kinie Apollo wykończony został po wojnie, to jednak nosi na sobie piętno stosunków przedwojennych. Może właśnie dlatego wywiera o wiele większe wrażenie, niżby to miało miejsce w normalnych warunkach. Konflikt między miłością do pięknej kobiety a obowiązkami nie tylko lekarza, ale i opiekuna sierocińca stanowi podłoże, na którem rozwija się ciekawa i interesująca akcja sztuki. Reżyserja filmu nie pozostawia nic do życzenia. Film został opracowany zwarcie i bez osłabienia tempa. Aczkolwiek główne role kreują Irena Malkiewicz-Domańska i Franciszek Brodniewicz, to jednak w istocie rzeczy bohaterem filmu jest dzieciarnia z sierocińca. Umie ona rozśmieszyć, ale także rozrzewnić do łez. Bezgraniczne przywiązanie dzieci do swego opiekuna dowodzi, że dzieci są najwdzięczniejszym elementem, dla którego warto poświęcić miłość kobiety i życie. Ponieważ jednak miłość zwycięża wszystkie przeszkody, przeto także i w tym wypadku daje się ona pogodzić z obowiązkiem. Film jest szczególnie wzruszający, gdyż mimowoli nasuwa się analogja do dzieci, które również zostały pozbawione opiekunów, a ci, którzy ich rolę objęli, pozbawiają dzieci wszystkiego, co może sprawić przyjemność i zadowolenie. Obok głównych postaci filmu, kreowanych przez Irenę Malkiewicz-Domańską oraz Franciszka Brodniewicza, grających naprawdę pierwszorzędnie i z właściwym umiarem, podkreślić należy kapitalne sylwetki Żanety w opracowaniu Ćwiklińskiej, redaktora, którego gra Orwid oraz przekomicznego Sielańskiego w roli Felusia szofera. Postacie te stanowią ważne, humorystyczne uzupełnienie filmu, które wzmaga jego tempo i rozwój akcji. W roli profesora uniwersytetu widzimy także znanego z ostatniej rewji Grolickiego, a wielką popularnością cieszy się gromada polskich »Cooganów« i »Shirley’ek« w rolach dzieci z sierocińca. Jednem słowem film, który przynosi zaszczyt polskiej produkcji filmowej”.

„Przez łzy do szczęścia”, „Goniec Krakowski”, 1941, nr 27.


„Staraniem ZNP, 1087 Queen West, będzie wyświetlony w niedzielę, 18 grudnia o godz. 8 wieczorem na sali własnej jedyny film polski »Przez łzy do szczęścia«, znany też w USA pt. »Sieroca dola«, który swego czasu ze względu na powódź »Hazel« nie był wiele widziany. Obecnie Polonia w Toronto ma ponowną okazję zobaczyć ten wielki dramat filmowy”.

„Związkowiec”, „Film Polski”, 1955, nr 50.

zwiń zakładkę
ciekawostki
  • Samochód, który prowadzi Lena, to Austro-Daimler z około 1932 roku.

  • Bernardyn występujący w filmie to należący do Tymoteusza Ortyma pies Dżok.

zwiń zakładkę
plakaty i fotosy
zwiń zakładkę
zwiń zakładkę